REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7

Czy od palenia marihuany można dostać raka płuc?

Kolejne kraje legalizują marihuanę, dzięki czemu możemy lepiej poznać jej wpływ na zdrowie. Pytanie, co już wiemy na pewno?

Marihuana a rak płuc Marihuana może szkodzić i pomagać zdrowiu

Wg Krajowego Rejestru Nowotworów co roku w Polsce na nowotwór płuca i opłucnej zapada około 7000 kobiet. Wprawdzie mężczyźni chorują prawie dwukrotnie częściej, to fakt, że jesteś kobietą nie uodparnia Cię na tego śmiertelnie groźnego raka. Na nowotwory płuca kobiety umierają nawet częściej niż na raka piersi. Dobrze jest wiedzieć, co może go powodować.

Na pewno wiadomo, że palenie papierosów drastycznie zwiększa ryzyko zachorowania na raka płuc. Pytanie, czy z marihuaną jest tak samo. W zasadzie przecież i tu, i tu wciągasz do płuc dym, czy zatem wciąganie dymu ze spalonych konopii indyjskich jest tak samo niebezpieczne?

ZOBACZ TEŻ: Co się dzieje z Twoim ciałem, gdy palisz jointa

Czy od palenia jointów można zachorować na raka płuc?

Hm, tak naprawdę odpowiedź nauki brzmi… być może. Prawdopodobnie tak, ale tylko prawdopodobnie. Problem polega na tym, że bardzo trudno to zbadać. Przede wszystkim dlatego, że posiadanie, handel i palenie marihuany jest w większości krajów nielegalne. To znacznie utrudnia przeprowadzenie badań na dużych grupach ludzi, ponieważ pytani mogą nie chcieć się przyznawać do palenia.

Dostępne są więc tylko dane z relatywnie małych badań, a wnioski nie są rozstrzygające.

Autorzy badania opublikowanego w tym roku w Journal of Thoracic Oncology, twierdzą, że nie udało im się wykazać zależności między paleniem a rakiem płuc. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że badanie było przeprowadzone na małej próbie, że trudno było precyzyjnie wskazać ilość wypalanych substancji, oraz to, że wielu palących konopie indyjskie pali również papierosy.

REKLAMA

REKLAMA

Profesor Osita Onugha, torakochirurg (chirurg klatki piersiowej) z John Wayne Cancer Institute przy Providence Saint John’s Health Center w Santa Monica, jest przekonany, że palenie marihuany ma podobny wpływ na płuca jak palenie tytoniu, ale przyznaje, że nauka nie dysponuje (przynajmniej na razie) dowodami na to, że palenie zioła powoduje raka płuc.

Wg American Lung Association w dymie z marihuany znajdują się podobne toksyny, substancje drażniące i substancje rakotwórcze jak w dymie papierosowym. „Te substancje mogą zwiększać ryzyko raka płuc” - mówi dr Alla Selvaggio, specjalista chorób płuc i dodaje, że oprócz tego, że dym marihuanowy zawiera szkodliwe substancje, palenie jointów wygląda też inaczej niż papierosów. Palacze zioła zazwyczaj zaciągają się głębiej i trzymają dym w płucach dłużej niż zwykli papierosiarze. Często rownież dym marihuanowy ma wyższą temperaturę, co zwiększa ekspozycję na smołę i tlenek węgla.

ZOBACZ TEŻ: Ile alkoholu to już za dużo

Czy palenie marihuany powoduje inne zagrożenia dla zdrowia?

Chociaż problem wpływu marihuany na stan układu oddechowego wciąż jeszcze wymaga rzetelnych badań, już dziś wiadomo, że palenie maryśki nie jest obojętne dla zdrowia. „Wiemy, że palenie obniża wydolność płuc i może powodować zwiększone wydzielanie śluzu, który utrudnia oddychanie”  - mówi prof. Onugha i dodaje, że palenie marihuany grozi również innymi problemami z układem oddechowym - od pokasływania, świszczącego oddechu aż po przewlekłe zapalenie oskrzeli. Profesor przestrzega także przed paleniem zioła, mówiąc, że wg wstępnych ocen grozi on stanami zapalnymi, uszkodzeniem komórek, zmianami przedrakowymi w tkance płuc, obniżeniem odporności, zwiększonym ryzykiem raka jąder, prostaty i szyjki macicy.

REKLAMA

Ale przecież marihuaną ludzie się też leczą?

A i owszem. Według National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine, palenie marihuany, oraz zawarte w niej kannabinoidy są skuteczne w łagodzeniu przewlekłego bólu. Zdaniem autorów badania opublikowanego w Clinical Psychology Review, marihuana może być pomocna w uwolnieniu się od uzależnienia od alkoholu i opiatów. W tym samym piśmie jest też mowa o tym, że palenie marihuany może łagodzić objawy depresji i zespołu stresu pourazowego (PTSD). Autorzy przestrzegają jednak, że nie należy sięgać po nią w przypadku choroby dwubiegunowej i psychozy.

Wiadomo też, że kannabinoidy przyjmowane doustnie przynoszą ulgę pacjentom nowotworowym podczas chemioterapii, cierpiącym z powodu nudności i wymiotów.

Tzw medyczna marihuana (CBD) pomaga też niektórym ludziom cierpiącym na epilepsję. Ten efekt jest akurat dobrze udokumentowany. Na tyle dobrze, że amerykańskie FDA zaakceptowało wykorzystanie CBD w leczeniu dwóch stosunkowo rzadkich objawów epilepsji, w przypadku których inne leki są nieskuteczne.

 

Od czasu stopniowej legalizacji marihuany do użytku medycznego i rekreacyjnego, ilość i jakość badań nad jej wpływem na ludzki organizm z pewnością wzrośnie, więc prawdopodobnie już wkrótce będziemy wiedzieć znacznie więcej. Będziemy na bieżąco sprawdzać, co w trawie piszczy i na pewno Cię poinformujemy, jeśli tylko pojawią się istotne dowody.

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA