REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Urodowe pogotowie WH

Wielki pryszcz przed samą imprezą czy burza w drodze do pracy – niektórym rzeczom nie da się zapobiec. Ale można sobie poradzić z ich efektami. Podpowiadamy, jak przygotować się na niespodziewane.

urodowe sos Urodowe pogotowie Tourtonne5 zawsze na posterunku

Każda z nas doskonale wie z doświadczenia, że najgorsze urodowe wpadki zdarzają się w najmniej odpowiednich momentach. Prawo Murphy’ego: lakier z paznokci odpryśnie chwilę przed podaniem komuś ręki, a szminka odbije się na zębach dokładnie w momencie pozowania do zdjęcia. Taki lajf – jak mawiają klasycy. Na szczęście każdy problem ma jakieś rozwiązanie, a my mamy cztery rozwiązania czterech różnych problemów. Oby się nie przydały!

PROBLEM: W drodze na spotkanie złapała Cię burza.

Nawet jeżeli przezornie zabrałaś ze sobą parasol, wilgotność powietrza sprawi, że włosy niemiłosiernie się spuszą, zwłaszcza, jeżeli maja do tego tendencję. Nie masz nic przeciwdeszczowego? Jeszcze gorzej - kwaśny odczyn kropel spadających bezpośrednio na głowę, spowodowany dużą ilością dwutlenku węgla w powietrzu może naprawdę zaszkodzić Twoim kosmykom.

SPOSÓB: Możesz uratować swoją fryzurę w toalecie pierwszej lepszej kawiarni. Pamiętasz, jak robiła to Carrie w „Seksie w wielkim mieście”? Wsadziła głowę pod suszarkę do rąk, by pozbyć się wilgoci. Zrób to samo, a kiedy włosy będą już lekko podsuszone, podziel je na linii przedziałka na dwie części. Każdą z nich owiń wokół palców i przytrzymaj przy głowie (jak dwa obwarzanki). Wciąż trzymając zawijasy, dokładnie wysusz i podgrzej pod suszarką całą fryzurę. Zostaw do ostygnięcia, rozplącz i delikatnie przeczesz palcami. Romantyczne fale gotowe.

SPRZĘT: Zainwestuj w kieszonkowy olejek do włosów, najlepiej arganowy. Kiedy zacznie padać, rozetrzyj w dłoniach dużą kroplę i przeciągnij po włosach, zanim zaczną się puszyć. Olejek odpycha cząsteczki wody, a do tego odżywia kosmyki porcją kwasów tłuszczowych Omega-3 i antyoksydantów. Niezbędny w sezonie na ulewy. Poniżej znajdziesz nasze ulubione.

 

 

PROBLEM: Masz rozmowę o pracę, a wciąż pocisz się po porannym treningu.

Paradoks: Ćwiczenie przed ważnym spotkaniem podnosi pewność siebie, jednak kropelki potu na czole sprawiają, że wyglądasz, jakbyś była najbardziej przestraszoną osobą na świecie. Musisz szybko obniżyć temperaturę ciała i zaradzić perspiracji. To oznacza ani minuty pod gorącym prysznicem i zero kaw po treningu, jasne?

SPOSÓB: Zabierz na siłownię zimną wodę. Badania naukowców z University of Ottawa wykazały, że osoby pijące lodowate płyny podczas treningu pociły się mniej. Podobny efekt przynosi położenie na karku zmoczonego zimnego ręcznika.

SPRZĘT: Zamiast zwykłego bidonu, zabierz ze sobą na trening butelkę termiczną lub z wkładem chłodzącym. Utrzyma niską temperaturę wody dłużej niż kostki lodu. Wybrałyśmy, naszym zdaniem, najbardziej stylowe.

 

 

PROBLEM: Impreza + największy pryszcz świata = porażka

To jedna z tych imprez, na które kupiłaś dwie sukienki i odliczałaś dni do olśnienia wszystkich. W końcu będą tam staży znajomi, Twój ex i… ogromny pryszcz na brodzie, który upodabnia Cię do wiedźmy.

SPOSÓB: Szybkiego remedium na pryszcza szukaj we własnej spiżarni. Nasącz wacik octem jabłkowym i przetrzyj krostę. Kwas powinien pomóc.

SPRZĘT: Jeżeli bardziej niż domowym sposobom ufasz drogeryjnym preparatom, do usuwania pryszczy wybieraj te z kwasami. Zdecydowanie najlepiej sprawdza się salicylowy – podpowiadamy, które żele punktowe działają już po upływie kilku godzin.

 

 

PROBLEM: Popłakałaś się w pracy, a za 5 minut masz zebranie.

Zapuchnięte czerwone oczy sprawiają, że wyglądasz jak smutna panda. Dlaczego? Kiedy płaczesz Twoje powieki puchną, ponieważ wraz ze łzami pozbywasz się sodu, a to z kolei wpływa na zatrzymanie wody w tkankach wokół oka. Aha, pocieranie też nie pomaga.

SPOSÓB: Przyciśnij chusteczkę do oczu, by wchłonęła jak najwięcej łez. Schłodź łyżeczkę pod strumieniem zimnej wody i przykładaj do opuchniętych miejsc. Chłód obkurczy naczynka krwionośne i zredukuje zaczerwienienie.

SPRZĘT: Trzymaj w torebce chłodzący żel pod oczy. Zanim go nałożysz, wsadź dłonie pod strumień zimnej wody. Wklep w skórę schłodzonymi palcami. Kosmetyki poniżej sprawdziłyśmy na sobie podczas ślubów, po kłótniach z facetami i przy oglądaniu „Gladiatora” – dają radę.

 

 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA